• Nie minęło zbyt wiele czasu od rozpoczęcia działalności AKSO, a po całej Otchłani rozniosła się wieść o tajemniczej mgle, w której znikają statki. Czytaj więcej...
  • Wstrząsy naruszyły spokój Morza Łez!
    Odczuwalne są na całym jego obszarze, a także na Herbacianych Łąkach i w Malinowym Lesie.
  • Karciana Szajka została przejęta. Nowa władza obiecuje wielkie zmiany i całkowitą reorganizację ugrupowania. Pilnie poszukiwani są nowi członkowie. Czytaj więcej...
  • Spectrofobia pilnie potrzebuje rąk do pracy! Możecie nam pomóc zgłaszając się na Mistrzów Gry oraz Moderatorów.
Trwające:
  • Skarb Pompei
  • Zmrożone Serce


    Zapisy:
  • Chwilowo brak

    Zawieszone:
  • Brak


  • Drodzy użytkownicy, oficjalnie przenieśliśmy się na nowy serwer! Dokładne informacje na fanpege'u Spectrofobii lub forumowym Discordzie (odnośniki po prawej)!



    Zapraszamy do zapoznania się z Uśrednionym Przelicznikiem Waluty. Mamy nadzieję, że przybliży on nieco realia Krainy Luster i Szkarłatnej Otchłani.

    Szykujcie się na słodkie Walentynki i Dziewannę!

    Zimowa Liga Wyzwań Fabularnych nadeszła. Ponownie zapraszamy też na Wieści z Trzech Światów - kanoniczne zdarzenia z okolic Lustra i Glasville. Strzeżcie się mrocznych kopuł Czarnodnia i nieznanego wirusa!

    W Kompendium pojawił się chronologiczny zapis przebiegu I wojny pomiędzy Ludźmi i KL. Zainteresowanych zapraszamy do lektury.

    Drodzy Gracze, uważajcie z nadawaniem swoim postaciom chorób psychicznych, takich jak schizofrenia czy rozdwojenie jaźni (i wiele innych). Pamiętajcie, że nie są one tylko ładnym dodatkiem ubarwiającym postać, a sporym obciążeniem i MG może wykorzystać je przeciwko Wam na fabule. Radzimy więc dwa razy się zastanowić, zanim zdecydujecie się na takie posunięcie.

    Pilnie poszukujemy Moderatorów i Mistrzów Gry. Jeżeli ktoś rozważa zgłoszenie się, niech czym prędzej napisze w odpowiednim temacie (linki podane w polu Warte uwagi).

    ***

    Drodzy użytkownicy z multikontami!
    Administracja prosi, by wszystkie postaci odwiedzać systematycznie. Jeżeli nie jest się w stanie pisać wszystkimi na fabule, to chociaż raz na parę dni posta w Hyde Park
    .
    Marionetki – otwarte
    Kapelusznicy – otwarte
    Cienie – otwarte
    Upiorna Arystokracja – otwarte
    Lunatycy – otwarte
    Ludzie – otwarte
    Opętańcy – otwarte
    Marionetkarze – otwarte
    Dachowcy – otwarte
    Cyrkowcy – otwarte
    Baśniopisarze – otwarte
    Szklani Ludzie – otwarte
    Strachy – otwarte
    Senne Zjawy – otwarte
    Postaci Specjalne – otwarte

    Ponieważ cierpimy na deficyt Ludzi, każda postać tej rasy otrzyma na start magiczny przedmiot. Jaki to będzie upominek, zależy od jakości Karty Postaci.



    » Kartoteka » Gregory
    Poprzedni temat :: Następny temat
    Autor Wiadomość
     



    Zwierzomachina

    Godność: Gregory
    Rasa: Cyrkowiec - sęk w tym, że nie wygląda
    Lubi: Wszystko, od czego mózg brzęczy a neurony skrzą
    Nie lubi: NICH, ludzi fałszywych, psów wszelkiej maści
    Wzrost / waga: 161 cm / 80 kg
    Aktualny ubiór: przyduże spodnie na szelkach, podkoszulek, gruba warstwa potu
    Znaki szczególne: Metalowe paznokcie, mechaniczne skrzydła
    Zawód: Performer cyrkowy, najemnik
    Pod ręką: trochę pieniędzy, paczka papierosów, telefon komorkowy bez karty SIM
    Broń: kastet
    Stan zdrowia: ciało zdrowe, zaś po mózgu stepuje depresja
    Dołączył: 27 Gru 2015
    Posty: 244
    Wysłany: 28 Grudzień 2015, 13:03   Gregory

    WYGLĄD


    Na szczycie budynku, w którym doszło do napadu, ustawiono przed laty trzy ozdobne gargulce. Dzisiaj jednak wśród nich można byłoby dostrzec czwartą sylwetkę, silnie nachyloną nad gzymsem. Potężne zwierze z rozleniwieniem przyglądało się zachodzącym w dole wypadkom. Patrząc na samą sylwetkę, żółtą, wyliniałą sierść porastającą łapy i podbrzusze oraz miękkie, kocie łapy, można byłoby wziąć je za lwa, jednak trzeba byłoby wpierw zignorować całą resztę, co było praktycznie niemożliwe. Z górnej części kociego pyska wyrastał potężny, popękany w wielu miejscach dziób, spod którego wystawały brudne kły. Głęboka blizna ciągnęła się od dzioba pod lewym oczodołem, który, podobnie jak prawy, wypełniały czarne obiektywy, obecnie skupione na wydarzeniach dziejących się w dole. Długie, brązowe pióra, ciągnące się od łba i uszu aż po pędzel na ogonie tylko częściowo osłaniały metalowy kręgosłup wyzierający spod rozoranej bliznami, sinej skóry. Na wysokości łopatek można byłoby zauważyć coś na kształt metalowych prętów, obecnie złożonych ciasno przy ciele, będących jak gdyby stelażem dla prawdziwych skrzydeł, odartym z mięsa i piór. Jego końcówki były wyraźnie uszkodzone - z dziur wystawały kawałki poprzerywanych kabli. Długie, żelazne szpony nieśpiesznie pokrywały gzyms kolejnymi rysami, jak gdyby stwór czekał na coś. Być może bawiły go wydarzenia na dole. W końcu zadecydował. Powoli przeciągnął się i ruszył w kierunku przeciwległej części dachu. Gęsta zasłona chmur kłębiąca się z metr nad dachem zwiększała jego kruche poczucie bezpieczeństwa - kiedy on widział wszystko, jego nie dostrzegłby nikt. Przez chwilę jeszcze patrzył w dół, na pustą ulicę. Kiedy był już całkowicie pewien, że nie spodka na dole nikogo, skoczył.

    - Szefie, widzę obiekt. Przechwycić?
    - Tak, ale nie daj się wykryć. Musimy uśpić jego czujność. Trzymajcie się planu.

    ...


    Typowy pokój przesłuchań - białe ściany, lustro weneckie. Do środka wchodzi starszawy policjant, prowadzący przed sobą niskiego, wręcz kurduplowatego, a za razem barczystego chłopaka. Wygląda on na około dwadzieścia parę lat, lecz ciężko dokładnie oszacować wiek. Posiada proste, średniej długości włosy w kolorze jasnyblond, o mocno zaczesanej grzywce z przedziałkiem i jednym, niesfornym kosmykiem uciekającym gdzieś w lewą stronę. Spod owej grzywki widać parę wielkich, ciemnobrązowych oczu, obecnie agresywnie zmrużonych. Wąska szczęka młodzieńca pokryta jest kilkudniowym zarostem, blade usta wygięte w gniewnym grymasie. Co ciekawe, jego skóra jest dziwnie gładka - nie posiada ona żadnych piegów, przebarwień ani wyraźnych zmarszczek mimicznych, przez co wygląda trochę sztucznie - jakby była zrobiona z plastiku lub wygenerowana komputerowo. Jego paznokcie pokryte są błyszczącym, srebrnym lakierem. Ubrany jest w skórzany płaszcz i białą koszulę z luźno zawiązanym krawatem, zaś na głowie nosi prążkowaną fedorę. Wprowadzony, osuwa się ciężko na krzesło i od razu podnosi głos:

    II METRYKA


    - Heeehehehehej! Gdzie z tymi łapami? No gdzie się pytam? O co tu w ogóle chodzi?
    -Został pan zatrzymany zgodnie z procedurą. Proszę się nie obawiać, to rutynowa kontrola. Był pan widziany na miejscu przestępstwa, teraz musimy zebrać pańskie dane osobiste. Imię.

    -Nie zamierzam podawać ci swojego imienia, gnoju. Z kim ja w ogóle rozmawiam? Myślałem, że tutaj nie spotkam już psów. A ponadto jestem niewinny.
    -Nie odpowiedział pan na moje pytanie. Pańskie imię proszę.
    -A prawdziwe czy użytkowe?
    -Prawdziwe.
    -No dobrze, a więc nazywam się GRF – 58329013b.
    -...
    -...Chyba będziemy musieli jednak skorzystać z pańskiego drugiego miana

    -Heh. Możecie mi więc mówić Gregory. Nazwiska nigdy nie chciało mi się wymyślać.
    -Czy poza tym używa pan jakiś innych pseudonimów?
    -Na mieście wołają na mnie Gryf, Gryfon, Gryfita. Wole taką ksywę, niż gdyby mieliby mnie zwać Ptakoludem. Jeden chłystek próbował. Teraz pewnie żałuje. W Piekle.
    -Pańskie odzywki nie robią na mnie wrażenia, panie Gregory.
    -Wielce mi przykro. Mogę już iść?
    -Wiek.

    -Dobra. Mam 26 lat. A przynajmniej tyle lat udało mi się zapamiętać. Jakby się zebrało to wszystko do kupy, to można…
    -Rasa.
    -(…) Człowiek.
    -Żaden człowiek nie nazywa się jak program komputerowy, panie Gregory, a ja wiem co nieco o Krainie Luster. Rasa.
    -No przecież mówię, że człowiek. Człowiek, dwa orły, pięć sokołów, z tuzin wróbli, trzy koty, buldog, lew górski i masa żelastwa. Można mnie nazwać istną Zwierzomachiną.
    -A więc Cyrkowiec. A tak z ciekawości – W ilu procentach jest pan człowiekiem?
    -To tylko kawałek mózgu jakiegoś denata, wciśnięty mi w łeb żeby wszystko sprawnie działało. I żeby fundować mi paskudne koszmary co noc.

    III MOCE


    -Nie interesują nas Pańskie koszmary. Lepiej niech opisze pan swoje moce.
    -Łołołołołoł! Żebyście mieli mnie jak na talerzu? NIE MA MOWY. Jeszcze… Oni się dowiedzą.
    -Jacy „oni”?
    -Nie oni, tylko Oni. Oni są wszędzie, widzą wszystko. Kosmici, Żydzi, Upiorna Arystokracja – to wszystko tylko pionki w rękach Nich. Nie muszę ci o nich mówić – i tak wiem, że wszyscy im służycie. Albo jesteście wyjątkowo tępi.
    -Moce. Albo będę zmuszony… myślisz, że Oni już o nich nie wiedzą?
    -Ha! Wiedziałem, że jesteś z Nimi. Skoro tak, to mogę ci równie dobrze powiedzieć… No to tak, po pierwsze – spójrz na moją mordkę. Fajna prawda? Napracowałem się nad nią. Te krótkie, żółte włosy, duże oczy, mały, prosty nos, zarost. Moje usta uśmiechające się do Ciebie tak słodziutko… Niskie, przyzwoicie zbudowane ciało… Widzisz stary, potrafię przybrać ludzką postać - . Pod tą malowaną buźką kryje się pierzasty pysk pełen ostrych kłów. Na SERIO jestem gryfem, a raczej tym, co jajogłowi z MORII za gryfa uważają. Niestety, przemiana nie działa idealnie i parę wihajstrów wystaje ze mnie również po przemianie, jak na przykład sztuczny kręgosłup wraz ze "skrzydełkami" oraz te paznokcie, przez które wyglądam jak pedał. I nie zmienię się tutaj i teraz, bo byś jeszcze zawału dostał.
    - Zaczynam tracić cierpliwość, panie Gregory. Do rzeczy
    -Na początku niezbyt to wszystko ogarniałem, nie? Magia i cały ten szajs, jaki oferuje. Poćwiczyłem, popróbowałem fajebole strzelać, wychodziło nieciekawie. W końcu opracowałem parę zaklęć związanych z moimi papierosami. Nałogi może i zabijają, ale mnie paczka Malboro wielokrotnie ocaliła życie! Inna sprawa, że używając ich muszę je mieć cały czas w ustach, a ciężko utrzymać taki pet w nieforemnym dziobie, nie? No, więc dzięki temu mogę przywołać zasłonę dymną do paru metrów wokoło mnie na okres 3 postów…
    -Przepraszam – postów? O czym pan tu mówi? Jakich postów?

    -No postów. Jak masz chwilę czasu, aby wyjść na papierosa, to po prostu sobie chwilę stoisz. Postój, albo w skrócie – post.
    -Cóż… dobrze. Proszę kontynuować.
    -No i udało mi się wypracować specjalne dymne skrzydła. Genialna sprawa. Daleko nimi nie polecę, mogę wznieść się maksymalnie na półtora metra, ale jak ma się człowiek rzucić z wieżowca i przeżyć, to jest jak znalazł, lata się na nich, jak na lotni. I wynagradza to brak skrzydeł w mojej… naturalnej postaci. Te działają krócej – dwa posty. Pęd powietrza i te sprawy

    IV ZDOLNOŚCI


    -Rozumiem… Czy posiada pan również jakieś niemagiczne talenty?
    -A co to – British Have Talent? Mam tu zacząć przed tobą stepować, czy jak? Jedynym, czym mogę się pochwalić to niezła krzepa, znaczy nie jestem jakimś Hulkiem, autami rzucać nie będę, ale jak mam coś podnieść, przestawić, albo walnąć tak, by zadzwoniło, to proszę bardzo - mogę podnieść bez problemu rzeczy swojej wagi. Lubię też swoją umiejętność dedukcji. Niektórzy sądzą, że jestem paranoiczny, ale kiedy jest się ściganym tak jak ja, to podobne obserwacje trzymają cię w przygotowaniu. Dla przykładu – podczas naszej rozmowy wytypowałem już cztery sposoby, na które najprawdopodobniej będziesz próbował mnie zabić.
    -Czcze przechwałki, panie Gregory. A co do zabicia, to mogę panu obiecać, że nie skrzywdzę pana w żaden sposób.
    -A mi tu tramwaj jedzie. Chcesz mnie zabić tak jak wszyscy, bo Oni ci kazali. Ale wiesz co? Inaczej zaśpiewasz, jak włamię ci się do domu i znajdę dowody!
    -Czyli posiada pan również umiejętność posługiwania się wytrychami??
    -(…) Nie powiedziałem tego


    V CHARAKTER ORAZ POZOSTAŁE INFORMACJE



    -Czym się pan trudni, panie Gregory?
    -A tam wszystkim, na co jest popyt. Coś dostarczyć, przehandlować, kogoś kropnąć. Głównie robota na mokro i brudno, bo takiej nie sprawdza fiskus ani inne rządowe cholerstwa. A jak nie ma żadnych zleceń, to zawsze pozostaje występowanie w Upiornym Cyrku. Mam nam nawet własną przyczepę i w ogóle. Moje terytorium.
    -Czy tak daleko posunięty brak zaufania nie przeszkadza panu w wykonywaniu zawodu?

    -Jakby mi to tak przeszkadzało, to dawno skończyłbym pod mostem i mieliby mnie jak na talerzu. Przyzwyczaiłem się. Zakładasz, że ta ostrożność wzbudza we mnie lęk, że jestem smutnym, zastraszonym szaleńcem, prawda? Ale ja się przyzwyczaiłem. To nie tak, żebym był specjalnie zabawowym typem - nie lubię dużego towarzystwa, wolę rozmowy jeden na jeden, tłumy rozpraszają mnie po prostu. Zawsze mam również podejrzenia, kiedy ktoś prosi mnie o pomoc, wolę, aby powiedział mi z góry, co dostanę za fatygę. Mówią, że jestem cyniczny do granic absurdu, czasami gadają, że jestem upiorny - ja lubię czarny humor, i tyle. Święty nie jestem, lubię sobie czasem trochę wypić czy wciągnąć, ale nie lubię myśleć o sobie, że jestem uzależniony od czegokolwiek. Po prostu poprawiam sobie nastrój w tym żałosnym świecie. No i niekiedy zdarza mi się przestać panować nad sobą, wyłazi to w raczej dziwnych momentach, mogę być spokojny podczas trzygodzinnej kłótni, a po chwili rozszarpać kogoś za krzywe spojrzenie. Żyję tak z dnia na dzień, wiedząc, że wszyscy mogą być agentami, zdrajcami. Śmieszne, do czego potrafi przyzwyczaić się ludzki umysł…
    -Nie jest pan człowiekiem…
    -NIE MUSISZ MI O TYM PRZYPOMINAĆ!! Wiem, że jestem dziwadłem! Że nie pasuję do żadnego ze światów, że nigdy pasować nie będę! Próbuję zapomnieć, ok? Nałogi, seks, praca na krawędzi – chciałbym, choć raz zapomnieć, że jestem potworem! A to mi czasem pomaga! NIE PRÓBUJ MNIE OCENIAĆ!!!!
    -Nie próbuję pana oceniać…
    -KŁAMIESZ! WY WSZYSCY KŁAMIECIE!!!!
    -Uspokój się świrze! Spokój! Pójdziesz teraz do...
    -A gdzie pytania o włam? Miałeś mnie chyba przesłuchiwać! A to mi wygląda na zapisanie sobie mojej metryki. I skąd w ogóle pomysł, że cokolwiek widziałem? Stałem wtedy po drugiej stronie ulicy! No chyba, że widziałeś mnie jeszcze na dachu. A to oznacza, że wiedziałeś, gdzie masz mnie szukać. A nie oznacza to jedynie, że służysz MORII, ale i fakt, że masz teraz przesrane. I to ostro.


    Historia
    _________________

    Gregory theme
    Psychika Grzesia w skrócie
     



    Przytulanka

    Godność: Lucy
    Rasa: Lisokotowilk - taki podgatunek Dachowca, a co!
    Lubi: Enkila
    Nie lubi: Bycia w centrum zainteresowania, głębokiej wody, rasy ludzkiej
    Wzrost / waga: 165 cm/ prawidłowa, choć blisko jej do niedowagi
    Aktualny ubiór: Przemoczone wąskie spodnie do kolan w kolorze brązowym, luźna beżowa bluzka sięgająca pośladków, przewiązana szerokim, brązowym pasem, buty za kostkę nadające się do wyrzucenia
    Znaki szczególne: Lisi ogon, kocie uszy, szmaragdowe oczy
    Zawód: Arcyksiążęca Herbaciana Przytulanka
    Pan / Sługa: Arcyksiążę Rosarium
    Pod ręką: Bezdenna sakwa, a w niej mały kieszonkowy zegarek, bandaże, trochę pieniędzy, kilka długich rzemyków i mnóstwo innych rzeczy, o których nie pamięta
    Broń: Łuk i trzydzieści sześć strzał w sakwie
    Nagrody: Bezdenna Sakwa, Czarodziejska Wstęga, Bursztynowy Kompas, Blaszka zmartwienia
    Stan zdrowia: Lekko podtopiona.
    SPECJALNE: Moderatorka | Wyjazdowa Maskotka Forum
    Dołączyła: 18 Sty 2015
    Posty: 171
    Wysłany: 29 Grudzień 2015, 01:22   

    Error: 4 na 3 moderatorów nie doszukało się w KP wyglądu i charakteru.

    A tak zupełnie poważnie.
    Niestety, KP jest bardzo chaotyczna i trudna w odbiorze. O ile ja mam czas na dokładne jej przestudiowanie, o tyle większość graczy, a zwłaszcza MG, którzy będą potrzebowali zawartych w niej informacji, już nie koniecznie będzie miała na to ochotę.
    Jeżeli chcesz zachować formę przesłuchania, proponuję podzielić kartę na kategorie: metryka, moce, umiejętności, charakter, wygląd, a pod każdą z nich umieścić odpowiednie fragmenty rozmowy. A enterów używaj do wyodrębnienia akapitów, to również poprawi czytelność KP. Wtedy Ci ją sprawdzę.
    _________________
     



    Zwierzomachina

    Godność: Gregory
    Rasa: Cyrkowiec - sęk w tym, że nie wygląda
    Lubi: Wszystko, od czego mózg brzęczy a neurony skrzą
    Nie lubi: NICH, ludzi fałszywych, psów wszelkiej maści
    Wzrost / waga: 161 cm / 80 kg
    Aktualny ubiór: przyduże spodnie na szelkach, podkoszulek, gruba warstwa potu
    Znaki szczególne: Metalowe paznokcie, mechaniczne skrzydła
    Zawód: Performer cyrkowy, najemnik
    Pod ręką: trochę pieniędzy, paczka papierosów, telefon komorkowy bez karty SIM
    Broń: kastet
    Stan zdrowia: ciało zdrowe, zaś po mózgu stepuje depresja
    Dołączył: 27 Gru 2015
    Posty: 244
    Wysłany: 30 Grudzień 2015, 14:21   

    Wstępne poprawki dokonane - czekam na kolejne.
    _________________

    Gregory theme
    Psychika Grzesia w skrócie
     



    Przytulanka

    Godność: Lucy
    Rasa: Lisokotowilk - taki podgatunek Dachowca, a co!
    Lubi: Enkila
    Nie lubi: Bycia w centrum zainteresowania, głębokiej wody, rasy ludzkiej
    Wzrost / waga: 165 cm/ prawidłowa, choć blisko jej do niedowagi
    Aktualny ubiór: Przemoczone wąskie spodnie do kolan w kolorze brązowym, luźna beżowa bluzka sięgająca pośladków, przewiązana szerokim, brązowym pasem, buty za kostkę nadające się do wyrzucenia
    Znaki szczególne: Lisi ogon, kocie uszy, szmaragdowe oczy
    Zawód: Arcyksiążęca Herbaciana Przytulanka
    Pan / Sługa: Arcyksiążę Rosarium
    Pod ręką: Bezdenna sakwa, a w niej mały kieszonkowy zegarek, bandaże, trochę pieniędzy, kilka długich rzemyków i mnóstwo innych rzeczy, o których nie pamięta
    Broń: Łuk i trzydzieści sześć strzał w sakwie
    Nagrody: Bezdenna Sakwa, Czarodziejska Wstęga, Bursztynowy Kompas, Blaszka zmartwienia
    Stan zdrowia: Lekko podtopiona.
    SPECJALNE: Moderatorka | Wyjazdowa Maskotka Forum
    Dołączyła: 18 Sty 2015
    Posty: 171
    Wysłany: 7 Styczeń 2016, 00:00   

    Po pierwsze – ogólna koncepcja postaci. Zwierzomachina to jak sama nazwa wskazuje – zwierz i machina. Ty natomiast skupiasz się na połączeniu zwierz-człowiek, a przecież w przypadku tych Cyrkowców obecność „ludzkiego fragmentu” wcale konieczna nie jest. Podobnie historia opisuje w większości człowieka, niewiele jest wspomniane o samym Gregorym już po eksperymentach. A gdzie ta część dotycząca maszyn, z których powstają ci konkretnie Cyrkowcy? Wspomniałeś jedynie o metalowych prętach.

    Po drugie - moc rangowa dla Zwierzomachin to przybieranie ludzkiej postaci, a nie iluzja ludzkiej postaci. Niby nic, ale wyobraź sobie Grega, który wyglądając jak człowiek, przykładowo siada w sposób specyficzny dla lwów, które jak wiemy nie robią tego jak ludzie. I skoro wygląd opisałeś przy mocy, to ja w tym samym miejscu skomentuję. Jest po prostu ubogi. Zarówno ludzki, jak i zwierzęcy, choć przyjąć możemy, że każdy wie jak wygląda gryf, jednakże biorąc pod uwagę, że jest on wynikiem wielu eksperymentów, to wcale tak typowo wyglądać nie musi.

    W kwestii skrzydeł doprecyzuj czy Greg może się na nich wzbić w powietrze, czy raczej działają one na zasadzie lotni, bo póki co opis wskazuje raczej na tę drugą opcję.

    Drobna prośba z mojej strony – sprecyzuj na czym dokładnie polegają „umiejętności włamywacza”.

    Po trzecie – charakter, a w zasadzie jego brak. To co napisałam w pierwszym komentarzu tylko w połowie było żartem. Charakteru Grega praktycznie nie opisałeś. Można nieco więcej o jego zachowaniu dowiedzieć się czytając całą KP, ale jak już wspominałam wcześniej – nie sądzę, że znajdzie się wielu chętnych.

    Już prawie koniec, a więc historia. Rozumiem, że w ostatnim akapicie opisujesz atak magicznych na MORIĘ, tak? Czemu Greg biegł za magicznymi? Tak po prostu zobaczył obcą istotę i z czystej ciekawości za nią podążał?

    Weź pod uwagę, że większość mocy używanych przez mieszkańców KL nie jest widoczna w formie „kolorowych świateł lecących z ich dłoni”.

    Doprowadziło go do obłędu, a nie wprowadziło.

    KP DO POPRAWY
    _________________
     



    Zwierzomachina

    Godność: Gregory
    Rasa: Cyrkowiec - sęk w tym, że nie wygląda
    Lubi: Wszystko, od czego mózg brzęczy a neurony skrzą
    Nie lubi: NICH, ludzi fałszywych, psów wszelkiej maści
    Wzrost / waga: 161 cm / 80 kg
    Aktualny ubiór: przyduże spodnie na szelkach, podkoszulek, gruba warstwa potu
    Znaki szczególne: Metalowe paznokcie, mechaniczne skrzydła
    Zawód: Performer cyrkowy, najemnik
    Pod ręką: trochę pieniędzy, paczka papierosów, telefon komorkowy bez karty SIM
    Broń: kastet
    Stan zdrowia: ciało zdrowe, zaś po mózgu stepuje depresja
    Dołączył: 27 Gru 2015
    Posty: 244
    Wysłany: 9 Styczeń 2016, 16:52   



    Juuuuuż? Jest oki doki?
    _________________

    Gregory theme
    Psychika Grzesia w skrócie
     



    Zmarły

    Karciana Szajka: Walet
    Godność: Aaron (Aron) Wels alias Amon
    Wiek: 27
    Rasa: Lunatyk
    Lubi: nadmorskie zamki, latarnie, przyglądać się torturom, nazywać siebie Władcą Czasu
    Nie lubi: lekceważenia czasu
    Wzrost / waga: 190cm / 86kg
    Aktualny ubiór: Czarny frak z gustowną, grafitową koszulą w jasne prążki i zgrabny, acz wyrazisty w swojej formie, ciemny cylinder.
    Znaki szczególne: białe włosy, czarne oczy, obcowanie z kapeluszami i zegarami
    Zawód: Latarnik
    Pan / Sługa: - / Doll
    Pod ręką: 1/2 blaszki zmartwienia
    Dołączył: 21 Lip 2014
    Posty: 484
    Ostrzeżeń:
     1/3/3
    Wysłany: 20 Styczeń 2016, 21:36   

    Podstawowe pytanie:
    Czy coś poza postami powyżej ustalałeś z Lucy/Olkiem? Jakieś akceptacje pojedynczych elementów w KP i temu podobne rzeczy?


    Wygląd:
    Cytat:
    dwadzieścia - parę

    dwadzieścia parę

    Cytat:
    jasny - blond

    Jasny blond (bez myślnika) albo jasnoblond, jak już.

    Cytat:
    Zapewne to figle zmęczonych oczu....

    Nie rozumiem sensu tego wtrącenia.


    Metryka:
    Proszę pozbyć się zbędnych odstępów między wypowiedziami i rozpocząć je od myślników. Ta uwaga dotyczy całej KP.

    Pytanie o rasę naprawdę jest idiotyczne. Bo czemu przesłuchujący uznaje że delikwent jest z Krainy Luster? Bo mu jakiś bełkot dał zamiast imienia? A skoro ma jakiejś podejrzenia, że jest z KL, no to ma je błędne, bo Cyrkowiec nie pochodzi stamtąd, a z Morii, czyli świata ludzi ;D

    Oficjalnie żadna instytucja w Glassville nie wie nic o Krainie Luster, a nikt będący na służbie nie ma prawa o niej napominać. Dlatego mnie interesuje, cóż to za przesłuchanie ma miejsce? Po dialogach widać, że jest bardzo oficjalne, tak bogate w oficjalność, ze aż komiczne i kuriozalne @@.


    Moce:
    Opis pierwszej mocy jest niepełny... Nie, wróć, jest dziwny, bo powinien być nazwany po imieniu odpowiadającej jej mocy rangowej.


    Kwestia wyglądu:

    Poprawny wygląd postaci masz opisany w pierwszej wypowiedzi - po tej mówiącej o innym wyglądzie. Ten na wstępie KP też jest poprawny i.... oba wyglądy powinny znaleźć się w jednym miejscu, podzielone po akapicie na każdy z wyglądów i najlepiej też dodać do nich trzeci akapit na cechy wspólne.
    A jeśli chodzi o ludzki wygląd, to jest napisane w opisie rangi:
    "Zostały połączone z maszynami, których elementy są widoczne na ich ciałach zarówno w zwierzęcej, jak i ludzkiej postaci "
    Przy opisie ludzkiej postaci nie posiadasz elementów mechanicznych, więc musisz to poprawić.


    Umiejętności:

    "niezła krzepa" wymaga rozpisania.

    Nie ma czegoś takiego jak umiejętność otwierania zamków, bo każdy potrafi trafić kluczem do zamka :D

    Cytat:
    Uprasza się mieszkańców Glassville o pozostanie w domach.

    Zdecydowanie odpada takie działanie na fabule przez KP, gdyż nie robisz Postaci Specjalnej. Dlatego musisz zrezygnować z mordowania policjantów i żołnierzy na czynnej służbie w budynku komisariatu.



    HISTORIA

    Szkoda w sumie, że nie znalazła się w KP, gdyż stanowi pewną wartościową genezę i pomogłaby od razu naprowadzić na to, co za postać zostanie przedstawiona.

    Cytat:
    sprzedanie małpoludowi w czarnym materiale?

    Małpolud? A to takie żyją? o.O

    Cytat:
    ((w jego notatkach wizerunek ten został po kilkakroć zakreślony czerwonym markerem))

    Czemu podwójny nawias? I mógłbyś coś o tym wizerunku smoka wyjaśnić, bo to chyba nie jest dla każdego rzecz oczywista.

    Cytat:
    Nie mogło być tragiczne, nie spotkały go żadne traumy, a nawet, jeśli nie było tak kolorowo, to koszmar, jaki przeżył w laboratoriach MORII, zagłuszył wszystko.

    Gubię się w tym zdaniu... czy na pewno jest ono w porządku względem kontekstu jak i samo w sobie dobrze napisane?

    Cytat:
    Był z tym nawet u paru psychoterapeutów i hipnotyzerów, mimo silnej obawy (...)

    Jak wyżej wspominałem - wygląd człowieczy posiada mechaniczne elementy więc pokazywanie się ludziom niekoniecznie może być dobrym pomysłem.

    Cytat:
    który przebywał właśnie w swojej willi w Glassville – prawdopodobnie mieszkał tam również on sam.

    Znaczy, kto "mieszkał"?

    Cytat:
    Szybko odszukał Sztukmistrza

    Hola hola, nie przesadzaj! Aktualnie takiego nie ma na forum, a że w przeszłości bywali, to musiałbyś z którymś z nich to uzgodnić, by taką relację zamieścić w KP.

    Cytat:
    „Niesamowity Człowiek-Bestia”, kiedy udało mu się wytworzyć iluzję ludzkiej postaci.

    Już ci Lucy napisała, że to nie jest iluzja!

    Właściwie, to w którym momencie historii ma miejsce to przesłuchanie umieszczone w KP?

    I mam problem z ogarnięciem akcji w środkowej części historii oraz tego, kto jest kim, ale być może to tylko moja wina i w gruncie rzeczy jest napisana dobrze.


    Co do uwag od Lucy:

    - nadal opis gryfa nie został umieszczony.

    Cytat:
    A gdzie ta część dotycząca maszyn, z których powstają ci konkretnie Cyrkowcy? Wspomniałeś jedynie o metalowych prętach. ?

    Ponawiam to pytanie.

    Cytat:
    Drobna prośba z mojej strony – sprecyzuj na czym dokładnie polegają „umiejętności włamywacza.

    Ponawiam prośbę, o czym pisałem powyżej, ale że Lucy zwracała na to uwagę to i zwrócę sumarycznie po raz trzeci.


    Uwagi końcowe:

    Szkoda, że nie zachowałeś jakiejś hierarchii w KP, bo dopiero w połowie wiadomo, co to za postać jest. Poza tym, trudno uznawać, że w dialogach znajduje się prawda, a brak jakiegokolwiek narratora nie pozwala odpowiednio dać wprowadzić się w akcję.

    I jak Lucy już wspominała, obecność ludzkich czynników nie jest wymagana, a ponadto postać sama w sobie powinna przejawiać cechy zwierzęce, a nie tylko być nimi z wyglądu. Ciężko mi jednak stwierdzić, czy tak jest, bo nigdzie o tym nie napomniałeś - chyba, że to przegapiłem?



    KP do poprawy.
    _________________


    x x x x
     



    Zwierzomachina

    Godność: Gregory
    Rasa: Cyrkowiec - sęk w tym, że nie wygląda
    Lubi: Wszystko, od czego mózg brzęczy a neurony skrzą
    Nie lubi: NICH, ludzi fałszywych, psów wszelkiej maści
    Wzrost / waga: 161 cm / 80 kg
    Aktualny ubiór: przyduże spodnie na szelkach, podkoszulek, gruba warstwa potu
    Znaki szczególne: Metalowe paznokcie, mechaniczne skrzydła
    Zawód: Performer cyrkowy, najemnik
    Pod ręką: trochę pieniędzy, paczka papierosów, telefon komorkowy bez karty SIM
    Broń: kastet
    Stan zdrowia: ciało zdrowe, zaś po mózgu stepuje depresja
    Dołączył: 27 Gru 2015
    Posty: 244
    Wysłany: 21 Styczeń 2016, 20:25   

    Prosiłbym o uściślenie pewnych kwestii, bo mnie przeraża to wszystko ;-; :

    Cytat:
    Czy coś poza postami powyżej ustalałeś z Lucy/Olkiem? Jakieś akceptacje pojedynczych elementów w KP i temu podobne rzeczy?


    Z Lucy/ Olkiem nie konsultowałem się niestety, ale pokazałem go Cedrikowi, Mari oraz znajomemu MG z innego forum. 2/3 oceniających zawyrokowało, że powinienem skasować całość i napisać jak bozia kazała (Ced był zachwycony, ale raczej nie podchodził do niej zbyt krytycznie :) ) Nie zamierzam tego na razie robić, ponieważ zależy mi na wyjątkowym KP, ale jeśli kolejna edycja zakończy się podobną wyliczanką (a mam takie obawy), to się poddaję i robię ją prawilnie.

    Cytat:
    Nie rozumiem sensu tego wtrącenia.


    No cóż, chodzi mi o zjawisko znane jako "Dolina Niesamowitości", w której mózg patrząc na hiperrealistyczny, wygenerowany w 3D obraz, zaczyna odczuwać zmęczenie i dziwny niepokój... Ale jak jest niepotrzebny, to ja się nie kłócę.

    Cytat:
    Pytanie o rasę naprawdę jest idiotyczne. Bo czemu przesłuchujący uznaje że delikwent jest z Krainy Luster? Bo mu jakiś bełkot dał zamiast imienia? A skoro ma jakiejś podejrzenia, że jest z KL, no to ma je błędne, bo Cyrkowiec nie pochodzi stamtąd, a z Morii, czyli świata ludzi ;D
    Oficjalnie żadna instytucja w Glassville nie wie nic o Krainie Luster, a nikt będący na służbie nie ma prawa o niej napominać. Dlatego mnie interesuje, cóż to za przesłuchanie ma miejsce? Po dialogach widać, że jest bardzo oficjalne, tak bogate w oficjalność, ze aż komiczne i kuriozalne @@.


    No cóż... spróbuję to wyjaśnić tak:
    - policjant mógł osobiście zaznajomić się z KL, w końcu wedle rozmówek na forum ludzkie istoty potykają się o magię i cudowność co krok XP
    - ewentualnie mógłbym go przerobić na agenta MORII podającego się za glinę, ale wtedy wiarygodność umiejętności dedukcji leży, bo Greg powinien się tego domyślić
    A oficjalność jest dla mnie znakiem profesjonalizmu - chyba, że oglądam za mało kryminałów.

    Cytat:
    Poprawny wygląd postaci masz opisany w pierwszej wypowiedzi - po tej mówiącej o innym wyglądzie. Ten na wstępie KP też jest poprawny i.... oba wyglądy powinny znaleźć się w jednym miejscu, podzielone po akapicie na każdy z wyglądów i najlepiej też dodać do nich trzeci akapit na cechy wspólne.


    Tutaj się uprę i będę na razie postulował o pozostawienie wyglądu rozstrzelonego. Wrzucenie go do jednej rubryki zniszczy całą spójność wypowiedzi i tekst stanie się jeszcze bardziej sztuczny. W swoim czasie pójdę zapytać się Oleandra, czy mogłoby tak być. A co do części mechanicznych dla obu - po prostu o nich zapomniałem o.o"

    Cytat:
    Nie ma czegoś takiego jak umiejętność otwierania zamków, bo każdy potrafi trafić kluczem do zamka :D


    Weeź nie dobijaj ;-;

    Cytat:

    - nadal opis gryfa nie został umieszczony.

    Przecież pisze. Pisze jak wół. O co konkretnie ci chodzi? o.o
    _________________

    Gregory theme
    Psychika Grzesia w skrócie
     



    Zmarły

    Karciana Szajka: Walet
    Godność: Aaron (Aron) Wels alias Amon
    Wiek: 27
    Rasa: Lunatyk
    Lubi: nadmorskie zamki, latarnie, przyglądać się torturom, nazywać siebie Władcą Czasu
    Nie lubi: lekceważenia czasu
    Wzrost / waga: 190cm / 86kg
    Aktualny ubiór: Czarny frak z gustowną, grafitową koszulą w jasne prążki i zgrabny, acz wyrazisty w swojej formie, ciemny cylinder.
    Znaki szczególne: białe włosy, czarne oczy, obcowanie z kapeluszami i zegarami
    Zawód: Latarnik
    Pan / Sługa: - / Doll
    Pod ręką: 1/2 blaszki zmartwienia
    Dołączył: 21 Lip 2014
    Posty: 484
    Ostrzeżeń:
     1/3/3
    Wysłany: 21 Styczeń 2016, 21:30   

    Cytat:
    Z Lucy/ Olkiem nie konsultowałem się niestety, ale pokazałem go Cedrikowi, Mari oraz znajomemu MG z innego forum. 2/3 oceniających zawyrokowało, że powinienem skasować całość i napisać jak bozia kazała (Ced był zachwycony, ale raczej nie podchodził do niej zbyt krytycznie :) ) Nie zamierzam tego na razie robić, ponieważ zależy mi na wyjątkowym KP, ale jeśli kolejna edycja zakończy się podobną wyliczanką (a mam takie obawy), to się poddaję i robię ją prawilnie.

    Pytałem tylko o Lucy i Olka, bo tylko oni mieli w tej KP moc działania - opinie innych mnie nie interesują. I nie sądzę, abyś potrzebował wszystko kasować i robić jak przykazano, bo takiej tragedii nie ma.

    Cytat:
    No cóż, chodzi mi o zjawisko znane jako "Dolina Niesamowitości", w której mózg patrząc na hiperrealistyczny, wygenerowany w 3D obraz, zaczyna odczuwać zmęczenie i dziwny niepokój... Ale jak jest niepotrzebny, to ja się nie kłócę.

    Ale ja widzę to tak, że to jest wtrącenie, że to komentarz do czytającego, bo nie wiem, do czego to miałoby się odnosić, nie łączy mi się z kontekstem w ogóle.

    Cytat:
    - policjant mógł osobiście zaznajomić się z KL, w końcu wedle rozmówek na forum ludzkie istoty potykają się o magię i cudowność co krok XP

    Tego nie negowałem - owszem, może, ale na służbie tej wiedzy oficjalnie nie winien używać.

    Cytat:
    chyba, że oglądam za mało kryminałów.

    Chyba tak, bo w niemal każdym policjant który złapie takiego jak ten w KP to nim pomiata słownie i trochę rzadziej siłowo, a nie obchodzi się jak z jajkiem :DD
    Koncepcja z agentem byłaby dobra, tylko nie do końca - bo na chorobę miałby zadawać sobie trud łażenia po komisariatach ;D Chyba, że cały komisariat byłby sfingowany, a dokładniej mówiąc, sam pokój przesłuchań :)

    Cytat:
    Tutaj się uprę i będę na razie postulował o pozostawienie wyglądu rozstrzelonego. Wrzucenie go do jednej rubryki zniszczy całą spójność wypowiedzi i tekst stanie się jeszcze bardziej sztuczny. W swoim czasie pójdę zapytać się Oleandra, czy mogłoby tak być.

    Nie, ma być w jednym miejscu a nie rozstawiony po kontach. Dostosuj do tego sobie formę KP. Nikt nie będzie szukał wyglądu na dwóch końcach KP!


    No to teraz wracasz do punktu wyjścia - rozpisz umiejętność posługiwania się wytrychami, bo Lucy o to prosiła :D

    A co do gryfa, to no okej, są ślady jego opisu ale... widzę, że ogółem opis tego bestialskiego wyglądu jest zrobiony na od.. za przeproszeniem. Jakieś pręty, coś tam gdzieś wsadzone w dziób itp... takie określenia w sumie nic konkretnie nie mówiące. Jakieś pręty w łopatkach, czyli na przykład może to być, nie wiem, antena, albo inny wihajster? :D Oczy to dwie kamerki - i widzę jak wystają z oczodołów dwa migoczące ustrojstwa :D Opis wyglądu sprawia, że wszystko widzę kuriozalnie, komicznie, przesadnie, bo jego stylizacja do takiego widzenia mnie przekonuje. No i źle się czyta dialog wypowiadany bez chcenia, który ma stanowić wygląd. Ciężko zwyczajnie ten wygląd sobie jest wyobrazić.
    Myślę, że kwestie wyglądu, a także opisu mocy czy umiejętności winieneś zostawić w kwestii narratora, który to opisze dokładnie i jak należy po wstępnej wypowiedzi twojej postaci na ten temat. Będzie wówczas to wyglądać rzeczowo, wspierało wyobrażanie sobie tego. Zawsze opis jest lepszy od bredzenia, a twoja postać bredzi na swój temat i tyle... w tym temacie :D
    _________________


    x x x x
     



    Zmarły

    Karciana Szajka: Walet
    Godność: Aaron (Aron) Wels alias Amon
    Wiek: 27
    Rasa: Lunatyk
    Lubi: nadmorskie zamki, latarnie, przyglądać się torturom, nazywać siebie Władcą Czasu
    Nie lubi: lekceważenia czasu
    Wzrost / waga: 190cm / 86kg
    Aktualny ubiór: Czarny frak z gustowną, grafitową koszulą w jasne prążki i zgrabny, acz wyrazisty w swojej formie, ciemny cylinder.
    Znaki szczególne: białe włosy, czarne oczy, obcowanie z kapeluszami i zegarami
    Zawód: Latarnik
    Pan / Sługa: - / Doll
    Pod ręką: 1/2 blaszki zmartwienia
    Dołączył: 21 Lip 2014
    Posty: 484
    Ostrzeżeń:
     1/3/3
    Wysłany: 2 Luty 2016, 00:18   

    Dobra, niechaj się stanie Akcept!

    A rozliczmy się w odpowiednim czasie xD
    Wyświetl posty z ostatnich:   
    Po drugiej stronie krzywego zwierciadła... Strona Główna
    Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
    Nie możesz pisać nowych tematów
    Nie możesz odpowiadać w tematach
    Nie możesz zmieniać swoich postów
    Nie możesz usuwać swoich postów
    Nie możesz głosować w ankietach
    Możesz załączać pliki na tym forum
    Możesz ściągać załączniki na tym forum
    Dodaj temat do Ulubionych
    Wersja do druku

    Skocz do:  



    Copyrights © by Spectrofobia Team
    Wygląd projektu Oleandra. Bardzo dziękujemy Noritoshiemu za pomoc przy kodowaniu.

    Forum chronione jest prawami autorskimi!
    Zakaz kopiowania i rozpowszechniania całości bądź części forum bez zgody jego twórców. Dotyczy także kodów graficznych!

    Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
    Template AdInfinitum
    Strona wygenerowana w 0,23 sekundy. Zapytań do SQL: 9