• Nie minęło zbyt wiele czasu od rozpoczęcia działalności AKSO, a po całej Otchłani rozniosła się wieść o tajemniczej mgle, w której znikają statki. Czytaj więcej...
  • Wstrząsy naruszyły spokój Morza Łez!
    Odczuwalne są na całym jego obszarze, a także na Herbacianych Łąkach i w Malinowym Lesie.
  • Karciana Szajka została przejęta. Nowa władza obiecuje wielkie zmiany i całkowitą reorganizację ugrupowania. Pilnie poszukiwani są nowi członkowie. Czytaj więcej...
  • Spectrofobia pilnie potrzebuje rąk do pracy! Możecie nam pomóc zgłaszając się na Mistrzów Gry oraz Moderatorów.
Trwające:
  • Skarb Pompei
  • Zmrożone Serce


    Zapisy:
  • Chwilowo brak

    Zawieszone:
  • Brak


  • Drodzy użytkownicy, oficjalnie przenieśliśmy się na nowy serwer! Dokładne informacje na fanpege'u Spectrofobii lub forumowym Discordzie (odnośniki po prawej)!



    Zapraszamy do zapoznania się z Uśrednionym Przelicznikiem Waluty. Mamy nadzieję, że przybliży on nieco realia Krainy Luster i Szkarłatnej Otchłani.

    Szykujcie się na słodkie Walentynki i Dziewannę!

    Zimowa Liga Wyzwań Fabularnych nadeszła. Ponownie zapraszamy też na Wieści z Trzech Światów - kanoniczne zdarzenia z okolic Lustra i Glasville. Strzeżcie się mrocznych kopuł Czarnodnia i nieznanego wirusa!

    W Kompendium pojawił się chronologiczny zapis przebiegu I wojny pomiędzy Ludźmi i KL. Zainteresowanych zapraszamy do lektury.

    Drodzy Gracze, uważajcie z nadawaniem swoim postaciom chorób psychicznych, takich jak schizofrenia czy rozdwojenie jaźni (i wiele innych). Pamiętajcie, że nie są one tylko ładnym dodatkiem ubarwiającym postać, a sporym obciążeniem i MG może wykorzystać je przeciwko Wam na fabule. Radzimy więc dwa razy się zastanowić, zanim zdecydujecie się na takie posunięcie.

    Pilnie poszukujemy Moderatorów i Mistrzów Gry. Jeżeli ktoś rozważa zgłoszenie się, niech czym prędzej napisze w odpowiednim temacie (linki podane w polu Warte uwagi).

    ***

    Drodzy użytkownicy z multikontami!
    Administracja prosi, by wszystkie postaci odwiedzać systematycznie. Jeżeli nie jest się w stanie pisać wszystkimi na fabule, to chociaż raz na parę dni posta w Hyde Park
    .
    Marionetki – otwarte
    Kapelusznicy – otwarte
    Cienie – otwarte
    Upiorna Arystokracja – otwarte
    Lunatycy – otwarte
    Ludzie – otwarte
    Opętańcy – otwarte
    Marionetkarze – otwarte
    Dachowcy – otwarte
    Cyrkowcy – otwarte
    Baśniopisarze – otwarte
    Szklani Ludzie – otwarte
    Strachy – otwarte
    Senne Zjawy – otwarte
    Postaci Specjalne – otwarte

    Ponieważ cierpimy na deficyt Ludzi, każda postać tej rasy otrzyma na start magiczny przedmiot. Jaki to będzie upominek, zależy od jakości Karty Postaci.



    » Kartoteka » Eliot
    Poprzedni temat :: Następny temat
    Autor Wiadomość
     



    Kolekcjoner Obiektów

    Godność: Eliot Wels
    Rasa: Lunatyk
    Lubi: kawę, palić papierosy, opium, wpatrywać się w przestrzeń zadumanym wzrokiem, horrory, mieć święty spokój, ulotność piękna; warzywa
    Nie lubi: swojego nałogu, zamieszania, horrorów w prawdziwym życiu, pływania na statkach
    Wzrost / waga: 178 cm | 77 kg
    Aktualny ubiór: pomarańczowe dresy, szara bluza kangurka, adidasy, kilkudniowy zarost, mała sakwa zawieszona na szyji pod bluzą
    Znaki szczególne: tymczasowo nie ma dolnego kawałka lewej żuchwy, skóra w tym miejscu nieco mu obwisa, ale hej, piękny jak zawsze
    Zawód: ummmm
    Pod ręką: wymięta paczka papierosów, scyzoryk, artefakty + Bezdenna Sakwa: skolekcjonowana Kolekcja Rzeczy, ubrania, niezidentyfikowane tabletki, pieniądze, pierdoły
    Broń: wielofunkcyjny scyzoryk szwajcarski
    Bestia: gigantyczny królik Reille
    Nagrody: Kosmata Brosza, Bezdenna Sakwa, Generis Collare, Zegarmistrzowski przysmak (2szt.), Animicus
    Stan zdrowia: brak lewej dolnej części żuchwy
    Dołączyła: 19 Paź 2014
    Posty: 251
    Wysłany: 1 Grudzień 2014, 17:06   Eliot

    Imię: Eliot
    Nazwisko: Wels
    Pseudonim: Rodzeństwo miało w nawyku wymyślanie mu masy niemądrych przezwisk. Do żadnego z nich nie przyznałby się publicznie.
    Wiek: 27 lat
    Rasa: Lunatyk
    Ranga: Kolekcjoner Przypadkowych Obiektów
    Miejsce zamieszkania: Świat Ludzi (tymczasowo), ale ma gdzie mieszkać też i po Drugiej Stronie.

    Moce:
    > widzenie magii;
    Jak sama nazwa wskazuje, potrafi włączyć "widzenie magii". Nie ważne czy moc jest w użyciu czy nie, potrafi wyczuć jej posiadanie i znaczenie, magiczną aurę osoby. Odbiera to wszystkimi zmysłami oraz zdolnością synestezji.
    Odczytywanie jest bardzo indywidualną sprawą, wiele zależy też to od charakteru i mocy osoby na którą patrzy.
    Działa również w przypadku magicznych przedmiotów i bestii, jako że są, no cóż, są magiczne.
    Działa to jak zagadka, skomplikowane puzzle, logiczna układanka, którą można to przyrównać do interpretacji obrazu. Widzi pewną scenę z masą szczegółów, ale trzeba zaangażowania i chwili czasu, żeby wszystko właściwie odczytać czy zrozumieć. Jednak niektóre rzeczy, jak dźwięki, zapachy czy szczególne odczucia są takie same lub przynajmniej podobne dla niektórych mocy, jak na przykład przy telepatii, pirokinezie czy telekinezie. Rasy najczęściej są określonymi blaskami jednego koloru wokół postaci.

    > łamanie iluzji;
    Eliot zawsze był tym, który widział „więcej i inaczej”, a w tym przypadku widzi rzeczywistość w jej prawdziwym wymiarze ponad oszukańczym obrazem iluzji. To nie jest tak, że iluzje na niego nie działają. Potrafi jednak zorientować się, kiedy ktoś ich używa, a przy odpowiedniej koncentracji złamać ją, ale tylko w swoim przypadku. Oznacza to, że jeśli parę osób doświadcza widzenia, to jest w stanie tylko siebie na nią „uodpornić” czy też wyrwać się z niej.

    > telekineza; (rangowe)
    Bardziej sztuczka niż moc, używana naprawdę do prozaicznych czynności jak podanie sobie czegoś z drugiego końca pokoju, złapanie spadającej szklanki ze stołu, przełączenie włącznika do światła, kiedy nie chce mu się wstawać z kanapy. Nie daje rady ruszać tym przedmiotów, których sam nie byłby w stanie fizycznie bez wysiłku przenieść, ale może łatwo zamachnąć się złapaną telekinetycznie rzeczą i rzucić to z zadowalającą prędkością i mocą oraz podnosić parę przedmiotów na raz.

    Umiejętności:
    > kurs barmański; zaszywając się w Świecie Ludzi zadbał o swoją edukację praktyczną, która pozwoliłaby mu na sensowną pracę. Ma rozległą wiedzę na temat wszelakich alkoholi i drinków. I choć nie potrafi żonglować ani podrzucać shakerami to dobre sobie radzi z pracą za barem.
    > zielarstwo, ziołolecznictwo; zna się na hodowli, suszeniu i całym tym biznesie z roślinami leczniczymi, z których później potrafi zrobić użytek nie tylko w formie zdrowych ziołowych herbat.
    > pierwsza pomoc; żaden z niego doktor, ale potrafi dobrze opatrywać rany i zająć się powierzchownymi obrażeniami. W razie potrzeby zrobi prymitywny zabieg chirurgiczny z użyciem tego co aktualnie ma pod ręką, wie co robić w sytuacji doznania poparzenia czy ukąszenia.

    Charakter:
    Znacie ten typ ludzi, którzy zawsze siadają w kącie knajpy kopcąc papierosa za papierosem zupełnie nie zwracając na siebie uwagi otoczenia (i to wcale nie dlatego, że są ukryci za ścianą papierosowego dymu)? Chodzi mi o tych zupełnie standardowych ludzi, siedzących neutralnie na przystanku autobusowym, gotowych w każdej chwili przyjąć wszystko co im los rzuci pod nogi. Coś się wydarzy – dobrze, nic się nie stanie – no cóż, może to i lepiej.
    Zazwyczaj wykonują swoją pracę ze zwykłym wzruszeniem ramion, nie oczekując niczego szczególnego, a jeśli już coś ma się wydarzyć, są tak samo usatysfakcjonowani jakby nie wydarzyło się nic.

    Obawiam się, że Eliot ma wiele cech z tego właśnie rodzaju ludzi. Dobrze mu tam gdzie jest, nie ma żadnych szczególnych wymagań co do przyszłości, życia czy ogólnie rozumianego egzystowania, w ciszy obserwuje świat i wszystko dookoła, zatapiając się we własnych, zamglonych mgiełką stagnacji myślach.

    Często z powodu trudności w uzewnętrznianiu uczuć, nieruchomej twarzy i oszczędności słów bywa osądzany o bezduszność, emocjonalną pustkę czy po prostu wewnętrzny chłód i personalną niechęć do rzeczywistości, co całkowicie mija się z jego charakterem. To, że niewiele mówi, nie oznacza, że nie lubi towarzystwa czy rozmów. Po prostu skupia się na słuchaniu, zadawaniu krótkich pytań i całą swoją koncentrację kładzie w drugiej osobie, nawet jeśli jego zachowanie sugeruje coś innego. Ponadto jest łagodną i ciepłą osobą, bardzo stałą w uczuciach. Ma mocny, solidny charakter, rzadko zmienia swoje decyzje, będą przy tym nieubłaganą ostoją cierpliwości i zdystansowania.
    Ciężko go rozgryźć ze względu na fakt jak bardzo jest cichy, małomówny i nieprzenikniony.

    Ogólnie jawi się jako stoicka i opanowana osoba. Wraz ze swoją życiową bezcelowością błąkają się pomiędzy Krainą Luster i Światem Ludzi wpychając swój ciekawski nochal wszędzie gdzie tylko się da. Nie potrafi wybrać pomiędzy tymi dwiema krainami, a w tym przypadku dar przekraczania światów jest dla niego istnym błogosławieństwem. Jest zdecydowanie zafascynowany technologią i współczesnym światem ludzi, a także nimi samymi, jednak w jego ojczystej krainie pociąga go mnogość różnorodnych ras, miejsc, niezwykłych i ujmujących widoków. Można by powiedzieć, że jedną nogą stoi w Krainie Luster a drugą w Świecie Ludzi.

    Nie zdarzyło mu się nigdy nic ukraść. Ale wyrwanie komuś czegoś z ręki i odbiegniecie z tym nie jest kradzieżą. To się nazywa kolekcjonowanie. Eliot ma tą dziwną rzecz z kolekcjonowaniem, jak to czasem Lunatycy mają.

    Jeśli chodzi o otoczenie to ma wysoki współczynnik odporności na stres i potrafi zachować głowę w trudnych sytuacjach. A potrafi pozostać spokojnym pomimo pewnych stresorów dzięki temu, że wie co robić. A właściwie, kiedy umie coś zrobić, kiedy wie, że jest w stanie coś robić. Kiedy staje przed faktem bezsilności lub niewiedzy strach atakuje ze zdwojoną siłą. Jego zasady moralne bywają nieraz mocno wątpliwe, kiedy przychodzi do trudnych i krytycznych sytuacji. Zdecydowanie jest człowiekiem czynu aniżeli słowa. A skoro o słowie mowa: jest bardzo szczery, nie lubi operować kłamstwem jeśli chodzi o kontakty interpersonalne.

    W stosunku do deklarowanej wojny pomiędzy krainami nie umie opowiedzieć się po żadnej stornie. Właściwie to jest pewien, że cała ta sytuacja to jedno wielkie nieporozumienie, zwłaszcza, że ludzie praktycznie nie zdają sobie z istnienia Drugiej Strony Lustra.

    Wygląd zewnętrzny:
    Ma dobrą posturę i jest wysoki, ale ugina nieco kolana i lekko się garbi. Siedząc czy leżąc w swojej bezczynności wygląda jakby był martwy, ale za to robi ważenie kiedy zdecyduje się wyprostować na całą swoją imponującą wysokość i błysnąć swoim nieprzyjemnym, ponurym spojrzeniem, potęgowanym przez ostre rysy twarzy.

    Ma wymęczoną twarz człowieka, który nieważnie jakby długo spał to i tak zawsze wygląda na niewyspanego, a lekko podkrążone oczy tylko pogłębiają to wrażenie. Ma krótkie, szare włosy, zielone oczy i mocno zarysowaną szczękę. Twarz z rodzaju „kanciastych”, lekko wystające kości policzkowe, ciemne brwi i zarost, który jest golony tylko w przypadku, kiedy sobie o tym Eliot przypomni.

    Ten rodzaj facetów, którzy w szafie mają jedynie trzy pary koszul i starają się zmieniać je jak najrzadziej. Jego ofercie ubraniowej zdecydowanie przydał by się powiew świeżości. Generalnie dominują tam ciuchy takie jak koszula typu koszula, garnitur marki garnitur i standardowy zestaw bielizny i koszulek ze standardowego supermarketu. Przechodząc do Krainy Luster stara się przechodzić na tamtejszy styl ubioru, a papierosy zmienia na fajkę, której koszmarnie nie lubi, ale nałóg nałogiem.


    Krótka historia:
    Eliot urodził się i został wychowany w wielorodzinnej, szanującej się rodzinie Lunatyków, którzy od pokoleń zamieszkiwali i działali na rzecz Krainy Luster. Z natury będąc głębokim flegmatykiem z domieszką melancholika, życie pośród całej masy rodzeństwa, kuzynostwa i innych wód po kisielu było ponad to siły psychiczne Eliota, a stał się przez to bardzo nerwowym dzieciakiem. Jako nastolatek był prawdopodobnie najbardziej niewyspanym, ponurym i wymęczonym chłopcem w okolicy. Miał paru kumpli, którzy unikali go jak mogli oraz przyjaciela, z którym nienawidzili się szczerze od momentu, w którym po raz pierwszy się spotkali. Większość czasu jednak spędzał w szerokim gronie rodziny z mniejszą czy to większą przyjemnością.

    Kiedy jego rodzeństwo spędzało czas na ćwiczeniach, zdobywaniu nowych przydatnych, fizycznych umiejętności i szlifowało swoją szczególną, wyjątkową dla rasy Lunatyków moc, a także swoje własne predyspozycje magiczne, on wolał siedzieć, patrzeć i analizować. Starał się ignorować krążące wokół niego przemówienia, wedle których powinien przestań wygłupiać się i zająć się podtrzymywaniem rodzinnych tradycji i wartości. I choć liznął podstawy walki wręcz, wolał spędzać każdą wolną chwilę z nosem w książkach i wymykać się w tajemnicy do Świata Ludzi, który niezwykle go fascynował. Tym czym dla niektórych ludzi była magia - odległa, fascynująca moc, tęsknota do czegoś nadnaturalnego, tym dla niego była technologia ludzi. Z tym drobnym szczegółem, że on zdawał sobie sprawę z jej istnienia, a co więcej - mógł do Świata Ludzi wymykać się kiedy chciał. Wędrował po ulicach miasteczek, przelunatykowywał się nie raz bezpośrednio do bibliotek, jako że nie miał kart bibliotecznych, i czytał podręczniki szkolne zafascynowany ich zawartością. Fizyka? Chemia? Mechanika, elektryczność, cała masa fascynujących, innych, trudnych, ale dających się pojąć rzeczy. Odkrywał ten świat kawałek po kawałku.

    W wieku lat 19 ulotnił się z domu opuszczając rodzinne miasto na rzecz pobliskiej wioseczki, gdzie podjął się pracy jako praktykant i pomocnik tamtejszego znachora i zielarza. Ułożył tam sobie życie, uczył się i pracował, ćwicząc ze swoim nauczycielem telekinezę i zielarstwo, bawiąc się również swoimi innymi wrodzonymi mocami. Zawiązał kilka bliższych znajomości, nie ominęły go też bardziej romantyczne związki, miał swój ogródek, hodował swoje warzywa, konopie i inne ciekawe roślinki. Generalnie życie tam sobie układał powoli i było mu dobrze. Bliski kontakt utrzymywał jednie z najbliższym rodzeństwem.

    Sytuacja zmienia się dnia pewnego parę lat później, podczas wyprawy z dwójką braci do Śiwata Ludzi, gdzie pewien incydent zadecydował o tym, że postanowił pozostać tam na dłużej. Po przejściu natknęli się na grupę nieprzyjaźnie nastawionych ludzi, którzy zaskoczeni nagłym pojawieniem się trójki Lunatyków zaatakowali. Prędko okazało się, że była to grupa członków MORII. Jednemu z braci, Dakocie, udało się uciec, jednak temu drugiemu wyprawa nie wyszła na dobre - skończył nafaszerowany ołowiem. Eliot podczas walki z zawodowcami natychmiast został powalony i obezwładniony i uśpiony jakąś szczególną substancją MORII. Organizacja nie marnowała czasu i natychmiast zajęła się swoim nowym nabytkiem Lunatykiem. Wywieziony daleko w nieznanym mu kierunku poza miasto niemal przez rok był poddawany badaniom i eksperymentom w tajnej placówce MORII, gdzie w jakiś sposób, za pewnie dzięki eksperymentalnym medykamentom, zneutralizowano jego moc teleportacji. W wyniku bardzo niejasnych i podejrzanych okoliczności udało mu się uciec i dostać do dużego miasta w okolicy.

    Eliot pozostał w Świecie Ludzi z wielu powodów. Począwszy od faktu, że przytłaczające poczucie winy z powodu śmierci brata nie pozwalało mu wrócić do domu i spojrzeć w twarz rodzinie, o Dakocie nawet nie wspominając, aż do trochę bardziej egoistycznych pobudek, kiedy uznał, że to świetna okazja do poznania jeszcze dogłębniej tego niezwykłego świata. Nie zostawił za sobą niczego konkretnego. Poza tym, miał świadomość, że w razie czego zawsze może tam wrócić w mgnieniu oka. Początki samodzielności były trudne. Z powodu braku pieniędzy i dokumentów, a także niepełnej wiedzy na temat Świata Ludzi związał się z drobnymi grupami przestępczymi (nie ukrywajmy, że jego pociąg do narkotyków też miał tu coś do rzeczy), które nie pytały o jego przeszłość. Za odpowiednie przysługi, nielegalne akcje i odwalanie ciężkiej, niewdzięcznej roboty odłożył trochę grosza. Dzięki zdobytym kontaktom w tej branży załatwił sobie fałszywe papiery, dzięki którym mógł wyjść do świata jak człowiek, nie obawiając się kłopotliwych sytuacji wymagających dokumentów. Zdając sobie sprawę, że kryminalna przeszłość, drobna bo drobna, głównie przekręty, później handel narkotykami, ale jednak istniejąca, może go dopaść w najmniej oczekiwanym momencie, więc przeniósł się do innego miasta, a właściwie miasteczka o nazwie Glassville. Nie dawało to żadnych gwarancji, że nagle wszystko w magiczny sposób stanie łatwiejsze i bezpieczniejsze, ale prawdopodobieństwo, że spotka tam jakąś znajomą szkaradną gębę było zdecydowanie mniejsze.
    Za nielegalnie zarobiony pieniądz sprawił sobie mikroskopijne mieszkanko składające się w zasadzie z jednego pomieszczenia i łazienki, znalazł prace w jakimś barze i ot tak przeminęły jakoś te lata w Świecie Ludzi.




    Deszczowy Samotnik

    Godność: Noritoshi Ishiya. Sapphire Ayers
    Wiek: 20-22
    Rasa: Strach lub Straszka
    Lubi: Kolory tęczy, deszcz, przyrodę! Bycie pomocnym!
    Wzrost / waga: 210 lub 190 cm / 100 lub 70 kg
    Aktualny ubiór: Fabuła: facet; kolorowa piżamka i kapcie / Retro-lis: facet; jasne jeansowe spodnie, kolorowy sweter, szary plecak. / Retro-brain: kolorowe: bluzka i dresowe spodnie
    Znaki szczególne: Dwie podłużne blizny na łopatkach, kilka mniejszych na ramionach. Posiada motyle skrzydła. Błękitne oczy i jasna cera.
    Zawód: ekspert ds. modelowania ryzyka
    Pan / Sługa: ? / -
    Pod ręką: fabuła: nic / retro-lis: wszystko
    Bestia: Avi, Cauchemare
    Nagrody: Czarodziejska Wstęga, Bursztynowy Kompas, Zegarmistrzowski Przysmak (1szt.), Animicus, Bolerko-niewidko
    Dołączył: 16 Lip 2012
    Posty: 777
    Wysłany: 2 Grudzień 2014, 22:32   

    odczytywanie mocy
    Liczę na ładne opisy, które w klarowny sposób przedstawią graczowi/MG sposób odgadnięcia mocy (:

    łamanie iluzji;
    Podobnie jak wyżej - moc mocą, ale też ładnie ją wykorzystywać (:

    telekineza
    Ogółem górna granica manipulowanych jednocześnie przedmiotów, to 150% wagi ciała użytkownika, ale czym dłużej (w postach) trwa manipulacja nimi, tym szybciej się postać męczy.


    "został wychowany w wielorodzinnej, szanującej się rodzinie "
    rly? : D


    Akcept, Witamy po tej stronie Lustra :)
    _________________



    Drapieżny motyl,
    Buszujący w świetle Księżyca...

    it's my true form?

    xy xy xy xy xy xy
    xx xx xx xx xx


     



    Kolekcjoner Obiektów

    Godność: Eliot Wels
    Rasa: Lunatyk
    Lubi: kawę, palić papierosy, opium, wpatrywać się w przestrzeń zadumanym wzrokiem, horrory, mieć święty spokój, ulotność piękna; warzywa
    Nie lubi: swojego nałogu, zamieszania, horrorów w prawdziwym życiu, pływania na statkach
    Wzrost / waga: 178 cm | 77 kg
    Aktualny ubiór: pomarańczowe dresy, szara bluza kangurka, adidasy, kilkudniowy zarost, mała sakwa zawieszona na szyji pod bluzą
    Znaki szczególne: tymczasowo nie ma dolnego kawałka lewej żuchwy, skóra w tym miejscu nieco mu obwisa, ale hej, piękny jak zawsze
    Zawód: ummmm
    Pod ręką: wymięta paczka papierosów, scyzoryk, artefakty + Bezdenna Sakwa: skolekcjonowana Kolekcja Rzeczy, ubrania, niezidentyfikowane tabletki, pieniądze, pierdoły
    Broń: wielofunkcyjny scyzoryk szwajcarski
    Bestia: gigantyczny królik Reille
    Nagrody: Kosmata Brosza, Bezdenna Sakwa, Generis Collare, Zegarmistrzowski przysmak (2szt.), Animicus
    Stan zdrowia: brak lewej dolnej części żuchwy
    Dołączyła: 19 Paź 2014
    Posty: 251
    Wysłany: 24 Maj 2015, 22:11   

    Zedytowałam jedną z mocy, tą o czytaniu magii, po uzgodnieniu tego z Norim. Zmieniłam też parę zdań w historii, nic ważnego, bez żadnych zmian merytorycznej treści.
     



    Zmarły

    Karciana Szajka: Walet
    Godność: Aaron (Aron) Wels alias Amon
    Wiek: 27
    Rasa: Lunatyk
    Lubi: nadmorskie zamki, latarnie, przyglądać się torturom, nazywać siebie Władcą Czasu
    Nie lubi: lekceważenia czasu
    Wzrost / waga: 190cm / 86kg
    Aktualny ubiór: Czarny frak z gustowną, grafitową koszulą w jasne prążki i zgrabny, acz wyrazisty w swojej formie, ciemny cylinder.
    Znaki szczególne: białe włosy, czarne oczy, obcowanie z kapeluszami i zegarami
    Zawód: Latarnik
    Pan / Sługa: - / Doll
    Pod ręką: 1/2 blaszki zmartwienia
    Dołączył: 21 Lip 2014
    Posty: 484
    Ostrzeżeń:
     1/3/3
    Wysłany: 2 Czerwiec 2015, 01:06   

    Akcept. Z zastrzeżeniem takim, że w jednej turze maksimum odczytywanych informacji, to (~) pełne info o jednej postaci; co się pi razy drzwi równoważy z informacjami o dwóch bestiach lub dwoma przedmiotami magicznymi.
    _________________


    x x x x
    Wyświetl posty z ostatnich:   
    Po drugiej stronie krzywego zwierciadła... Strona Główna
    Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
    Nie możesz pisać nowych tematów
    Nie możesz odpowiadać w tematach
    Nie możesz zmieniać swoich postów
    Nie możesz usuwać swoich postów
    Nie możesz głosować w ankietach
    Możesz załączać pliki na tym forum
    Możesz ściągać załączniki na tym forum
    Dodaj temat do Ulubionych
    Wersja do druku

    Skocz do:  



    Copyrights © by Spectrofobia Team
    Wygląd projektu Oleandra. Bardzo dziękujemy Noritoshiemu za pomoc przy kodowaniu.

    Forum chronione jest prawami autorskimi!
    Zakaz kopiowania i rozpowszechniania całości bądź części forum bez zgody jego twórców. Dotyczy także kodów graficznych!

    Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
    Template AdInfinitum
    Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 9